piątek, 10 października 2008

Straszydła w lesie... - duzy zielony kwiat

 


Idę sobie na spacer... rodek lasu, jaka wielka zużya opona żucona gdzies do rowu... jak sie komu chcialo aż tu ją doprowadzać myslę... nie dugo jednak mylalem. Nikt jej tu nie doprowadzal, oni ją tu zmieniali!!!

Zapewne szukają nowej dziury na źródełko... zapewne "woda mineralna" z Tymbarku ma coraz wiekszy popyt.

Ten samochód wiertniczy to na zęzowie - góra na Tymbarkiem - jedna z trzech, która zostanie za niedługo prawdopodobnie osuszona... przez butelkowanie.
Posted by Picasa

Brak komentarzy: